środa, 8 lutego 2012

30.love.

Heej, przepraszam, że nie pisałam, ale skończyły się ferie i przez natłok obowiązków szkolnych nie miałam czasu. Wczoraj kupiłam sobie nowy podkład, który wszędzie jest reklamowany Rimmel Wake Up.
Najpierw miałam co do niego sceptyczne nastawienie, myślałam, że skoro jest tak wiele reklam to nie jest zbyt dobry. Przeczytałam kilka opinii na temat tego kosmetyku na stronie wizaz.pl i postanowiłam sama go wypróbować. I muszę powiedzieć, że baardzo mile mnie zaskoczył. Nałożyłam go na oczyszczoną skórę, bez kremu. Był niemalże niewidoczny, jakbym miała taką naturalną cerę. Kolor, który wybrałam to 103 TRUE IVORY, jak dla mnie idealny, ładnie ''wtapia'' się w kolor mojej skóry. Drobinki, które mają rozświetlić buzię na szczęście nie są bardzo widoczne i nie ma efektu tłustej skóry, za to jest delikatne rozświetlenie. Jak na razie jedyną wadę, którą udało mi się zauważyć, jest krótki czas trzymania się kosmetyku na twarzy. Po ok 3h praktycznie już nic nie ma, dlatego nie obędzie się bez poprawek. No i to by było chyba tyle na jego temat, jednym słowem jak dla mnie jest świetny i na pewno kupię drugie opakowanie. :)
A jutro postaram się pokazać Wam mój nowy zakup. :>
Polecam świetny konkurs na blogspocie: http://shioane.blogspot.com/ do wygrania bon na zakupy do H&M o wartości 150zł. :)

4 komentarze:

  1. ja tam ferie mam dopiero za 2 dni ^^
    wreszcieeee ..

    nie mogłabym używać podkładu, który tak krótko trzyma się na twarzy ... xD
    .............................
    dont--stop--believin.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Trochę kiepsko, że tak krótko się trzyma. Nie lubię takich kosmetyków ;(

    OdpowiedzUsuń